Hiszpanie względem siebie

Kino, muzyka, literatura, historia, tradycja itp... oczywiście hiszpańskie

Moderator: *mod

Santiaguita
n o v a t o
Posty: 9
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 10:51 am
Lokalizacja: okolice Gliwic

Hiszpanie względem siebie

Post: #37542 Santiaguita
ndz kwie 10, 2011 11:06 am

Witajcie,
A ja mam pytanie dotyczące w pewnym sensie mentalności, a konkretnie stosunku Hiszpanów względem siebie. Otóż zauważyłam, że generalnie Polak Polakowi mało życzliwy, szczególnie w sytuacjach "kryzysowych", czyli na przykład pod gabinetem lekarskim, kiedy to "każdy właśnie teraz wchodzi", czy też w marketach, w kolejce przy kasie (zwłaszcza tuż przed świętami), gdy można usłyszeć wiele chamskich komentarzy, gdzie lepiej nie patrzec na ludzi, bo można zostać obrzuconym pełnym niechęci spojrzeniem. Czy w Hiszpanii też tak jest? Czy tam także "wszystko wszystkim się należy"? Czy Hiszpan Hiszpanowi wilkiem, czy też są względem siebie milsi i przyjaźniej nastawieni? Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37544 norbo
ndz kwie 10, 2011 1:29 pm

Santiaguita pisze:A ja mam pytanie dotyczące w pewnym sensie mentalności, a konkretnie stosunku Hiszpanów względem siebie. Otóż zauważyłam, że generalnie Polak Polakowi mało życzliwy, szczególnie w sytuacjach "kryzysowych", czyli na przykład pod gabinetem lekarskim, kiedy to "każdy właśnie teraz wchodzi"

w Hiszpanii często bywa podobnie

czy też w marketach, w kolejce przy kasie (zwłaszcza tuż przed świętami), gdy można usłyszeć wiele chamskich komentarzy

Zdarza się ale raczej nie często, jeśli już to raczej w stosunku do kasjerek

gdzie lepiej nie patrzeć na ludzi, bo można zostać obrzuconym pełnym niechęci spojrzeniem.

Kontakt wzrokowy często traktowany jest jako forma naruszenia strefy prywatnej

Czy tam także "wszystko wszystkim się należy"?

Dokładnie, standardowa kolejność: ja (moja osoba i rodzina), stado (dalsza rodzina, przyjaciele, sąsiedzi itp.), reszta świata (np. przyjezdni, turyści, imigranci... generalnie reszta świata)

Czy Hiszpan Hiszpanowi wilkiem, czy też są względem siebie milsi i przyjaźniej nastawieni?

Teraz ja zapytam: skąd pomysł, że można przypisywać cechy charakteru na podstawie obywatelstwa lub narodowości? Kompleksy Polaka, szowinizm, rasizm, faszyzm, zwykła głupota?

Santiaguita
n o v a t o
Posty: 9
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 10:51 am
Lokalizacja: okolice Gliwic

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37554 Santiaguita
ndz kwie 10, 2011 10:21 pm

[
Czy Hiszpan Hiszpanowi wilkiem, czy też są względem siebie milsi i przyjaźniej nastawieni?

Teraz ja zapytam: skąd pomysł, że można przypisywać cechy charakteru na podstawie obywatelstwa lub narodowości? Kompleksy Polaka, szowinizm, rasizm, faszyzm, zwykła głupota?[/quote]

A ja myślę, Norbo, że w takich stereotypach dotyczących narodowości coś jednak jest...Skądś się one biorą - wszak mówi się, że na przykład dzieci wywodzące się z rodzin, gdzie nadużywało sie alkoholu wykazują w życiu dorosłym pewne typowe zachowania; osoby niepełnosprawne fizycznie w pewnym sensie mają podobne psychiki, dzieci wychowywane przez samotnego rodzica niejednokrotnie zmagają sie w przyszłości z konkretnym rodzajem problemów. Nie chcę oczywiście generalizować, ale z badań naukowych jakieś statystyki wynikają. Wydaje mi się, że w przypadku narodowości, zalet i przywar tambylców może być w pewnym sensie podobnie- ludzie danego kraju wzrastali w konkretnej kulturze, religii, ustroju politycznym, stykali się z problemami swoistej dla danego rejonu natury i na pewno odcisneło to jakieś piętno na ich mentalności, sposobie bycia. Wszak przysłowia dotyczące cech typowych dla różnych krajów obecne są w każdym języku i generalnie obserwacje pokrywają się (na przykład Szkoci nie tylko Polakom wydają sie skąpi).
Jeśli chodzi o Polaków, mam do nas bardzo krytyczne i negatywne nastawienie i niestety, zauważam, że moje obserwacje często pokrywają się z tym, co obcokrajowcy o nas myślą. Lektura paru hiszpańskich stron internetowych pokazuje Polaków jako istoty, które uważają, że wszystko sie nam należy, które czesto są fałszywe, dwulicowe.I jak sie nad tym głębiej zastanowić, to chyba mają rację. Myśle, że komunizm wciąż z nas wychodzi...
Francuzów na przykład też generalnie ludzie podobnie odbierają - jako snobów. Ja we Francji byłam wielokrotnie, mam tam rodzinę, znajomych, ale z żadnym Francuzem nigdy nie zdołałam osiagnąć tego stopnia zażyłości, otwarcia, ciepła i zwykłej, ludzkiej serdeczności, jakiej doznałam właśnie ze strony Hiszpanów. Hiszpan, w moim mniemaniu, łatwo się zwierza, jest dośc wylewny, natomiast Francuz nie da sobie "wejść z butami w duszę".

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37563 norbo
pn kwie 11, 2011 9:44 pm

Santiaguita pisze:A ja myślę, Norbo, że w takich stereotypach dotyczących narodowości coś jednak jest...Skądś się one biorą (...)

Biorą się ze szczególnie jaskrawych przypadków - np. pewien idiota narodowości hiszpańskiej notorycznie wzywa swoja hiszpańską dziewczynę przy użyciu klaksonu samochodowego - zatem ja stwierdza: Hiszpanie to debile traktujący swoje kobiety jak dziwki albo psy...

Jeśli chodzi o Polaków, mam do nas bardzo krytyczne i negatywne nastawienie i niestety, zauważam, że moje obserwacje często pokrywają się z tym, co obcokrajowcy o nas myślą. Lektura paru hiszpańskich stron internetowych pokazuje Polaków jako istoty, które uważają, że wszystko sie nam należy, które czesto są fałszywe, dwulicowe.

Poczytaj dowcipy o Polkach :lol:

Myśle, że komunizm wciąż z nas wychodzi...

Ty wiesz co to jest komunizm?????????? gdzie wyłazi????

Santiaguita
n o v a t o
Posty: 9
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 10:51 am
Lokalizacja: okolice Gliwic

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37566 Santiaguita
pn kwie 11, 2011 10:22 pm

norbo pisze:
Santiaguita pisze:A ja myślę, Norbo, że w takich stereotypach dotyczących narodowości coś jednak jest...Skądś się one biorą (...)

Biorą się ze szczególnie jaskrawych przypadków - np. pewien idiota narodowości hiszpańskiej notorycznie wzywa swoja hiszpańską dziewczynę przy użyciu klaksonu samochodowego - zatem ja stwierdza: Hiszpanie to debile traktujący swoje kobiety jak dziwki albo psy....


No, po jednym przypadku może nie, ale jak podczas dwytygodniowego pobytu w Hiszpanii w ten sposób zachowałoby się trzech amantów, to pewne wnioski bym wyciagneła :lol: .

Niedawno czytałam ciekawą dyskusję Hiszpanów na temat Polek. Otóż pewien Hiszpan wysnuł wniosek, że dziewczyny z Polski chca być utrzymywane i obdarowywane, gdyż kilkukrotnie zaprosił jedną na kolację, a Ona ani razu nie zaproponowała, że za siebie zapłaci :lol: . I już mamy cos w rodzaju stereotypu i różnicy kulturowej.

Poczytaj dowcipy o Polkach :lol: .


Hmmm, dowcipów jeszcze nie czytałam, ale opinie o nas, niestety tak i przyznam, że aż się załamałam. Były tak nafaszerowane wulgarnymi słowami i pogardą, że aż wstyd...


Myśle, że komunizm wciąż z nas wychodzi...

Ty wiesz co to jest komunizm?????????? gdzie wyłazi????[/quote]

No, może raczej powinnam powiedzieć zachowania nabyte w dobie epoki komunistycznej, właśnie bycie przeświadczonym o fakcie, że człowiekowi wszystko sie należy.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37573 norbo
wt kwie 12, 2011 3:52 pm

Santiaguita pisze:No, może raczej powinnam powiedzieć zachowania nabyte w dobie epoki komunistycznej, właśnie bycie przeświadczonym o fakcie, że człowiekowi wszystko sie należy.

Z tej twojej "epoki komunistycznej" nic takiego chyba nie "wyłazi" - przecież Polacy pracują jak woły bez słowa skargi :roll:

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3552
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37574 ikxio
wt kwie 12, 2011 3:56 pm

Santiaguita pisze:[

A ja myślę, Norbo, że w takich stereotypach dotyczących narodowości coś jednak jest...Skądś się one biorą ..... Nie chcę oczywiście generalizować, ale z badań naukowych jakieś statystyki wynikają. Wydaje mi się, że w przypadku narodowości, zalet i przywar tambylców może być w pewnym sensie podobnie- ludzie danego kraju wzrastali w konkretnej kulturze, religii, ustroju politycznym, stykali się z problemami swoistej dla danego rejonu natury i na pewno odcisneło to jakieś piętno na ich mentalności, sposobie bycia.
Myśle, że komunizm wciąż z nas wychodzi...
Francuzów na przykład też generalnie ludzie podobnie odbierają - jako snobów. Ja we Francji byłam wielokrotnie, mam tam rodzinę, znajomych, ale z żadnym Francuzem nigdy nie zdołałam osiagnąć tego stopnia zażyłości, otwarcia, ciepła i zwykłej, ludzkiej serdeczności, jakiej doznałam właśnie ze strony Hiszpanów. Hiszpan, w moim mniemaniu, łatwo się zwierza, jest dośc wylewny, natomiast Francuz nie da sobie "wejść z butami w duszę".


no to po kolei - podobno statystycznie homoseksualiste tez da sie wyleczyc z przypadlosci, tak twierdza pewne hm? naukowe autorytety :D
czy komunizm z nas wychodzi? może jakies konkrety - poz tym , ze chce sie wszystko za darmo - choc trudno np. wielu imigrantow z Ameryki Pld, czy Afryki posadzac o korzenie komunistyczne - są dokladnie tego samego zdania.
co do stosunku do rodakow na emigracji? ja mam ostrozny, ale przede wszystkim, ze są to ludzie wyrwani ze swojego srodowiska, bez referencji i naprawde czasem trzeba uwazac. pomijam, ze "prawdziwa" emigracja tez nie dla kazdego - ile malzenstw i przyjazni rozpadlo sie na obczyznie? bo okazalo sie, ze nie potrafia funkcjonowac w zmienionych warunkach - zaczyna sie chamstwo, agresja i niestety szumowiny czesto wyplywaja na wierzch.
Hiszpan jest tak samo "zyczliwie" nastawiony do swiata jak kazdy inny czlowiek - może tylko troche to ladniej maskuje. ale z ta kultura to roznie tez bywa. co do placenia za np. czesc kolacji przez dziewczyne - to nie tylko hiszpański zwyczaj. (tu dziala zwykle do slubu, lub zostania para) nie zawsze trzeba partycypowac, ale milo jest wykazac takie checi.
zyczliwosc? wylewnosc? Hiszpan gada, zeby gadac dwie osoby na przystanku to już dialog, trzy - robi sie jak w kurniku :D nie dawaj sie brac na plewy.

norbo to biedacy chyba nie wiedza jak lase na utrzymywanie i obdarowywanie są Poludniowoamerykanki - jak sie czasem poslucha ich rozmow :lol: może są sprytniejsze?[/quote]

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Re: Hiszpanie względem siebie

Post: #37577 norbo
wt kwie 12, 2011 4:43 pm

ikxio pisze:czy komunizm z nas wychodzi? może jakies konkrety - poz tym , ze chce sie wszystko za darmo - choc trudno np. wielu imigrantow z Ameryki Pld, czy Afryki posadzac o korzenie komunistyczne - są dokladnie tego samego zdania.

Teraz powinienem zapytać co to znaczy "za darmo"? Czy imigrant zpierd****cy na plantacji cytrusów za marne grosze domaga się czegoś za darmo? Czy marzenia o zwykłym godnym życiu stały się zbyt wygórowane w naszym paskudnym świecie? A czy przypadkiem ten kto bezczelnie wyzyskuje nie jest przekonany, że ma prawo do wszystkiego "za darmo" tylko z racji urodzenia się we określonym miejscu i czasie?

bo okazalo sie, ze nie potrafia funkcjonowac w zmienionych warunkach - zaczyna sie chamstwo, agresja i niestety szumowiny czesto wyplywaja na wierzch.

Wbrew pozorom wcale nie jesteśmy tak dynamiczni jak nam się wydaje, przesadzeni w odmienne warunki czujemy się źle, obco, gubimy się :cry:

zyczliwosc? wylewnosc? Hiszpan gada, zeby gadac dwie osoby na przystanku to już dialog, trzy - robi sie jak w kurniku :D nie dawaj sie brac na plewy.

To prawda. Dodatkowo bardzo często blokują przy tym chodnik, drzwi, klatkę schodowa itp. :lol:

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3552
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #37584 ikxio
wt kwie 12, 2011 9:24 pm

norbo taki imigrant pracuje za poldarmo - bo jakis grosik zarabia - ja pisze o takich co przyjada, popracuja pol roku czy rok, potem zona i stado dzieci (dobrze jak sie na tym konczy) i doja hiszpański system socjalny bo system jest glupawy i sie daje. i do tego jeszcze krzyk podnosza (argumenty zaczynaja sie od wyzysku kolonialnego po rasizm :roll: ) i tak to sie toczy - szkoly, opieka medyczna, zasilki na rodzinke na utrzymaniu - Hiszpania nie jest tak socjalna jak np. Francja czy Niemcy, ale to są tez niemale kwoty. to rozumiem jako "za darmo" zeby nie wyjsc na "rasistke" spotkalam Polakow z podobnym nastawieniem, glownie reemigrantow rozpieszczonych w Irlandii i Anglii, ale nie tylko.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #37591 norbo
śr kwie 13, 2011 5:55 pm

ikxio, do wyboru są dwie opcje, albo system wycycka robola albo robol system - do kogo masz zatem pretensje? jak nie potrafię "się ustawić" to jestem "nieudacznik", a jeśli jakoś sobie radze to "pasożytem" będę? Piszesz "doją hiszpański system socjalny" to ja zapytam skąd wziął się "hiszpański system socjalny"? Hiszpanie tacy pracowici i wypracowują tak ogromne dochody? jak można nic nie produkować a mieć kasę? ja sprzedam kurę tobie, ty sprzedasz mi jaja - zarobimy? przecież "kura made in China", ale to nie Chińczycy maja "system socjalny" a Europejczycy....

Zapytam też co powinien zrobić taki "cyckający system" nie-robol aby nie musieć liczyć na "system socjalny"? Pracować? A gdzie, gdy niemal wszystko produkowane jest za mikro-centy w Trzecim Świecie a ta odrobinka co nadal jest tutaj wytwarzana to absorbuje głównie maszyny a nie ludzi? [Tak naprawdę ogromna cześć tego co "produkuje się" tutaj to tylko fikcja - np. azjatyckie auta, niby dlaczego Toyota nie może finalnie złożyć tego w Japonii i przysłać gotowy produkt? Bo albo europejskie państwa dopłacają tak dużo (a skąd maja na te dopłaty?), że Japończykom lepiej opłaca się to zrobić tutaj niż marnotrawić energie swoich zautomatyzowanych fabryk, albo jest to wyraz azjatyckiej łaski dla europejskiego konsumenta - bo niby za co kupi gdy pracy nie ma?]

Śpi bieda, śpi bieda, a nędza ją budzi.
Chodź biedo, chodź biedo, pójdziemy do ludzi.

Co mi tak nad uchem kraczesz? Ludzie sami chcą tak.
Chcą tak łazić przy kieracie w głupoty homontach.
Kukły te od wschodu marzną, do zachodu gniją
Zgadnij kto im takie ważne powykręcał szyje?
Kto im dusze tak zmitrężył w cudo zawijasy?
I kto słowem swym siermieżnym, że z nich słuckie pasy?

Kazik - "Wiedźmy"


System oparty na pracy jako źródle dochodów właśnie dogorywa :twisted:

alexandra

Post: #40123 alexandra
pt sie 12, 2011 11:47 am

W Hiszpanii miała w większości kontakt z polakami. Jeżeli chodzi o mentalność hiszpanów to wydają się życzliwi i sympatyczni.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #40131 norbo
pt sie 12, 2011 2:07 pm

Jest bardzo prawdopodobne, ze mylisz "mila osobowosc" z "poza" :) [Takim bardziej dociekliwym proponuje zajrzec na forum "portugalskiej polonii" i poczytac co Polki o Portugalkach mysla :D ]


Wróć do „Kultura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość