Torrvieja- trzęsienie ziemi w dniu 05.02.2012 r.

PodGrupa Forum dot. spraw pracy i emigracji w Hiszpanii.

Moderator: *mod

Awatar użytkownika
nollewska
c o n t e r t u l i o
Posty: 78
Rejestracja: sob cze 10, 2006 7:12 pm
Lokalizacja: Torrevieja
Kontaktowanie:

Torrvieja- trzęsienie ziemi w dniu 05.02.2012 r.

Post: #42432 nollewska
ndz lut 05, 2012 3:49 pm

Mieszkańcy Torrevieja w Hiszpanii na Costa Blanca oraz liczne okolice w tym rejonie, w dniu dzisiejszym o godz. 5,45 odczuli trzęsienie ziemi. Hiszpańska nazwa: torremoto.
Trzęsienie ziemi trwało zaledwie 3 - 4 sekundy, drżenia miały wielkość 3,1 w skali Richtera. Lokalizacja trzęsienia ziemi była na morzu około 15 kilometrów od Torrevieja. Jednak mieszkańcy Torrevieja usłyszeli przeraźliwy huk oraz drżenia szyb i fundamentów domów. Należy jednak zaznaczyć iż w tym terenie wszelka zabudowa odbywa się również pod kątem zabezpieczenia na wypadek trzęsienia ziemi, tak więc budując domy, są stosowane dodatkowe zabezpieczenia.
Nikt z mieszkańców nie ucierpiał ani też nie było żadnych wyrządzonych szkód przez trzęsienie ziemi.
W Torrevieja trzęsienie ziemi było 21 marca 1829 r., gdzie skala Richtera pokazywał 6,6 stopni.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42433 norbo
ndz lut 05, 2012 7:41 pm

Lokalizacja trzęsienia
ziemi była na morzu około 15
kilometrów od Torrevieja.

To na pewno irańska łódź podwodna...

Awatar użytkownika
nollewska
c o n t e r t u l i o
Posty: 78
Rejestracja: sob cze 10, 2006 7:12 pm
Lokalizacja: Torrevieja
Kontaktowanie:

Post: #42434 nollewska
ndz lut 05, 2012 9:52 pm

Jakbyś był na miejscu, mialbyś zapewne inną opinię.
Tą rzekomą łódź podwodną,było slychać w Torrevieja,Alicante, a także Murcji.
Z takich rzeczy nie należy żartować! My nie wiemy co się wydarzy za chwilę, jurto czy za jakiś czas.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42435 norbo
pn lut 06, 2012 3:42 am

Uważaj bo ta łódź kanałami przedrze się do twojej łazienki i obali tyranię..... ;)

Obrazek

Cauliflowerpl
l i t e r a t o
Posty: 553
Rejestracja: sob sty 02, 2010 10:57 am
Lokalizacja: Navarra

Post: #42437 Cauliflowerpl
pn lut 06, 2012 6:08 pm

8O 8O 8O

To ja tu osiem godzin dziennie, często na deszczu, wilki jakieś...

Dlaczego w moje rejony nie przyjeżdżają tłumnie niekumaci Polacy? :roll:

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3546
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #42443 ikxio
wt lut 07, 2012 3:13 pm

tu ciagle trzesie - wystarczy czasem zajrzec na www.ign.es - czyzby cala iranska flota czatowala w Morzu Srodziemnym?

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42456 norbo
śr lut 08, 2012 6:14 am

Cauliflowerpl pisze:8O 8O 8O

To ja tu osiem godzin dziennie, często na deszczu, wilki jakieś...

Dlaczego w moje rejony nie przyjeżdżają tłumnie niekumaci Polacy? :roll:

Wiesz, że to zrzut ze strony "kancelarii", której logo możesz zobaczyć jako awatar twórczyni tego wątka? Powinnaś udać się tam z zapytaniem o posadę... tylko uważaj, może się okazać, że odpowiedz drogo kosztuje; jak w dowcipie - panie mecenasie, ile kosztuje napisanie pozwu..? - 50 złotych! - 50 złotych? - tak, za 50 złotych powiem panu ile kosztuje napisanie pozwu....... ;)

Jak mawiała moja babcia, gówno zawsze pozostanie gównem choćby mie wiadomo jak się wypachniło :?

Cauliflowerpl
l i t e r a t o
Posty: 553
Rejestracja: sob sty 02, 2010 10:57 am
Lokalizacja: Navarra

Post: #42457 Cauliflowerpl
śr lut 08, 2012 8:35 am

norbo pisze:
Cauliflowerpl pisze:8O 8O 8O

To ja tu osiem godzin dziennie, często na deszczu, wilki jakieś...

Dlaczego w moje rejony nie przyjeżdżają tłumnie niekumaci Polacy? :roll:

Wiesz, że to zrzut ze strony "kancelarii", której logo możesz zobaczyć jako awatar twórczyni tego wątka?

No wiem, stąd się żalę, że na południu można tak fajnie zarabiać, a na północ mało kto z Polski przyjeżdża. Też bym se dorobiła chętnie ponad stówkę od łebka.

loco
"c e r v a n t e s"
Posty: 4919
Rejestracja: ndz sty 04, 2004 10:17 pm

Post: #42458 loco
śr lut 08, 2012 11:13 am

Wiesz, że to zrzut ze strony "kancelarii", której logo możesz zobaczyć jako awatar twórczyni tego wątka?

Rozumiem, że Towarzysze Komuniści obsługę prawną świadczą za darmo? Pewnie w ogóle pracują za bułkę, bo cóż więcej oprócz pieczywa i głoszenia idiotycznych bzdur potrzeba im do życia, prawda? A fakt - potrzeba im jeszcze debili, którzy wierzą w ich słowa.
:twisted:

Abcn
l i t e r a t o
Posty: 663
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:35 pm
Lokalizacja: BCN-CAT-ESP-eu-planeta Ziemia..., w Polsce Minsk Maz

Post: #42459 Abcn
śr lut 08, 2012 12:46 pm

nb ten wpis to jakieś tłumaczenie z automatu czy co?

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42460 norbo
śr lut 08, 2012 1:58 pm

Cauliflowerpl pisze:No wiem, stąd się żalę, że na południu można tak fajnie zarabiać, a na północ mało kto z Polski przyjeżdża. Też bym se dorobiła chętnie ponad stówkę od łebka.

Wcale nie jest to wyłączna domena południa - podobna działalność jest mi znana na "głębiokiej północy" w okolicach Leridy, tam pewna pani za papierek wołała nawet 200 euro...... Ale płacić za nic to chyba taka hiszpańska specjalność, np. 10 euro za wydrukowanie kontraktu wynajmu mieszkania - dosłownie wydrukowanie a nie "sporządzenie" bo ten sam tekst był wielokrotnie drukowany z różnymi datami... a lokutoria kasują 10 centów za stronę, o prywatnych domowych drukarkach nie wspominając....

loco
"c e r v a n t e s"
Posty: 4919
Rejestracja: ndz sty 04, 2004 10:17 pm

Post: #42462 loco
śr lut 08, 2012 5:03 pm

Ale płacić za nic to chyba taka hiszpańska specjalność,

Tylko komuchy uważają, że cudza praca to nic.

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3546
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #42464 ikxio
śr lut 08, 2012 6:16 pm

loco kwestia wyceny tej pracy - i tu zaczynamy o "polowaniu na jelenie". :roll:

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42466 norbo
śr lut 08, 2012 7:28 pm

Nie pomyślałem... być może to kwestia praw autorskich, treść kontraktu stanowi własność jakiegoś biurokraty... :D

Ciekawe są też inne ceny, wymiana zamka - zamek 50, wymiana drugie tyle... to zasadniczo schemat, 5-10 minut "pracy" kosztuje ile robotnik zarabia za cały dzień, albo i więcej.... o porównaniu z zarobkami trzecioświatowego robotnika lepiej nie wspominać. O barowych kawach z sucharem - czyli niezjadliwych tostach na których ziemniaki na placki można zetrzeć ;) - można podręczniki bizesu pisać: przekonaj ludzi, że sami sobie w domu tego robić nie powinni (nie wypada, wychodzi gorzej, czasu nie ma...) i to co jest warte jednego centa sprzedaj za jedno euro...

loco
"c e r v a n t e s"
Posty: 4919
Rejestracja: ndz sty 04, 2004 10:17 pm

Post: #42467 loco
śr lut 08, 2012 10:04 pm

ikxio pisze:loco kwestia wyceny tej pracy - i tu zaczynamy o "polowaniu na jelenie". :roll:

Nie ma żadnego 'polowania' - jak ktoś chce, to płaci. Jeden jeździ Fiatem, inny woli być wożony Mercedesem. Wolny wybór. Tylko dla komunistów nie jest to zrozumiałe.
Ciekawe są też inne ceny, wymiana zamka - zamek 50, wymiana drugie tyle... to zasadniczo schemat, 5-10 minut "pracy" kosztuje ile robotnik zarabia za cały dzień, albo i więcej.... o porównaniu z zarobkami trzecioświatowego robotnika lepiej nie wspominać.

Nie pasi, nie płać. Wymień sam, dalej zap....aj z łopatą, kupuj winko w kartoniku i buty od Chińczyków. Nie kształć się, nie ceń własnej pracy, tylko nadal narzekaj na niesprawiedliwości tego świata.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42468 norbo
czw lut 09, 2012 3:16 am

loco pisze:Nie pasi, nie płać. Wymień sam, dalej zap....aj z łopatą, kupuj winko w kartoniku i buty od Chińczyków. Nie kształć się, nie ceń własnej pracy, tylko nadal narzekaj na niesprawiedliwości tego świata.

Bardzo starasz się być prokapitalistyczny (czy może raczej liberalno-antykomunistyczny) ale brak podstawowej wiedzy o współczesnym świecie skutecznie uniemożliwia ci przeprowadzenie jakkolwiek sensownego wywodu, jedyne na co cię stać to zwykł upierdliwe wtręty.... Istny bełkot - zaiste wykształcenie jest niezbędne aby wydrukować kilka słów, wszak spece od nadgryzionego jabłka w twoim świecie jeszcze nie wymyślili takiego małego symbolu drukareczki ikoną potem nazwanego.... szacunek dla pracy - tu polecam dowolny słownik języka polskiego w celu obadania znaczenia słowa praca.... kupowanie "u Chińczyka" - pewnie myślisz, że u Niemca lepsze, szkoda gadać... słyszałeś kiedyś o czymś takim jak kryzys nadprodukcji? obecnie stosowany model gospodarki zmierza do plus nieskończoności i dawno już wzbił się poza zasięg ludzkiego pojmowania.... no a te buty to akurat nie były chińskie, były meksykańskie.... :D

Co do teorii "nie pasi, nie płać" to polecam zapoznanie się choćby z ogólnikowymi statystykami opisującymi strukturę tego co "ekonomiści" nazywają produktem krajowym oraz podstawowymi zasadami obecnie stosowanej polityki monetarnej.... to wiele wyjaśnia, choćby taki art. 220.2 w zestawieniu z art. 227.1 Konstytucji RP...........

loco
"c e r v a n t e s"
Posty: 4919
Rejestracja: ndz sty 04, 2004 10:17 pm

Post: #42469 loco
czw lut 09, 2012 11:01 am

Pierdu, pierdu, komuchu...
Statystyki mam w dupie. Najważniejszy jest stosunek do świata: komuch wiecznie narzeka na brak równości i sprawiedliwości oraz na to, że wokół pełno jest ludzi bogatszych od niego, a to przecież nie jest sprawiedliwe, bo on na pewno ciężej pracuje i jest madrzejszy. I w związku z tym domaga się zlikwidowania tego wstrętnego kapitalistycznego wyzysyku - niech wszyscy mają tyle samo, czyli nic. Żadnemu patałachowi nie będzie wtedy żal, że inni mają więcej.
A kapitalista widząc, że inni mają lepiej niż on, robi wszystko, żeby zwiększyć swój stan posiadania, dorównać do nich, a nawet ich przegonić. I właśnie to napędza świat do przodu.
Głupia ideologia komuchów to tylko usprawiedliwienie ich własnej indolencji, niemocy i nieudolności. Usprawiedliwienie przed nimi samymi.
To wszystko dokładnie widać w twoim przypadku. Weź się chłopie do roboty, a nie do powtarzania bezsensownych frazesów. Dorób się czegoś, poczuj że się do czegoś wreszcie nadajesz.

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3546
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #42470 ikxio
czw lut 09, 2012 12:46 pm

loco chciwosc niejednego zabila (czasem z przejedzenia, czasem na zawal, bo ktos ma lepiej :D ). zreszta to cecha ogolnoludzka, niekoniecznie kapitalistyczna - roznica może polega na tym, ze jeden z plotnem w kieszeni narzeka na brak paru centow na kartonik, a drugi na ceny benzyny lotniczej bo mu drogo prywatnym jetem na druga polkule leciec.
poza tym może jednak zauwazycie, ze swiat jest nieco bardziej skomplikowany niz robol z lopata i chciwy bankier na drugim biegunie?

loco
"c e r v a n t e s"
Posty: 4919
Rejestracja: ndz sty 04, 2004 10:17 pm

Post: #42471 loco
czw lut 09, 2012 12:52 pm

Wolę umrzeć z przejedzenia, aniżeli z głodu.

Awatar użytkownika
norbo
"c e r v a n t e s"
Posty: 2009
Rejestracja: czw gru 24, 2009 6:55 pm
Kontaktowanie:

Post: #42472 norbo
czw lut 09, 2012 1:05 pm

loco pisze:Dorób się czegoś, poczuj że się do czegoś wreszcie nadajesz.

Właśnie... warty jesteś tyle ile masz, prawda.....? Nie zrozumiałeś ani słowa z tego co pisałem... twoja ignorancja jest przezabawna - pisałeś coś o wykształceniu a tymczasem sam nie tylko statystyki ale i wiedzę "masz w dupie"... pisałeś o poszanowaniu własnej pracy nie zdając sobie najpewniej sprawy, że właśnie to poszanowanie jest główną podstawą wszelkich ruchów socjalistycznych - często spłaszczanych właśnie tylko do żądania uznania wartości pracy wykonywanej przez określone grupy... Powtarzasz prymitywne banały o rywalizacji napędzającej świat a tymczasem rzeczywistość wskazuje na występowanie zjawiska dokładnie odwrotnego - najwięksi piewcy "wolnej konkurencji" nie robią właściwie nic poza regulowaniem rynku poprzez wylbrzymione przepisy i prawa patentowe; rynki są sterowane, starannie planowane są "cykle życia" produktów i to co nastąpi po ich wyeksploatowaniu (przykład: bezsensowna kontynuacja rozwoju GSM zamiast szybko wdrożyć wydajniejszą technologię 3G; bardziej banalne przykłady to właśnie te nieszczęsne buty) - powszechne jest dążenie do jednorazowości czyli maksymalnego skrócenia cyklu życia co oczywiście sprzyja utrzymaniu poziomu produkcji [tak, utrzymaniu a nie wzrostowi - wzrost konsumpcji nawet w naszym pokręconym ultrakonsumpcyjnym świecie jest bardzo trudny do uzyskania]..... Gdzie jest miejsce na twórczą konkurencję?


Wróć do „Praca i emigracja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości