Jacy jestesmy w oczach hiszpanow ?

Sport, kuchnia, humor

Moderator: *mod

Awatar użytkownika
RP
"c e r v a n t e s"
Posty: 1126
Rejestracja: ndz lis 12, 2006 6:28 pm
Lokalizacja: Mrągowo / Barça

Jacy jestesmy w oczach hiszpanow ?

Post: #21318 RP
wt sie 07, 2007 3:26 am

No wlasne............jak nas widza ????????

http://cypv.blogspot.com/2007/07/los-po ... iones.html

pozdro :wink:

Mondzis

Post: #21357 Mondzis
śr sie 08, 2007 10:50 pm

:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
:bat: , kurde, aż [...] "serce" ściska.

A tak powaznie, to mają nas za ponuraków :).

negra

Post: #24214 negra
ndz kwie 13, 2008 1:54 am

A dziwisz się? Nie mówie, że wszyscy, ale większość Polaków jest pesymistycznie nastawiona do życia, a ich ulubionym tematem rozmów jest narzekanie :( Zgadzam się, życie nie jest łatwe, ale trzeba znajdować w nim jak najwięcej pozytywnych stron, a jak człowiek spostrzega swiat wyłącznie w czarnych barwach to się przecież można załamać. Może ja mam takiego pecha, że większość moich znajomych taka jest :?: (Z mojej wypowiedzi wynika, że tez taka jestem :P ale o ponurakach nie można pisać nie narzekając na nich. No chyba, że w dowcipach :) )

Co do dowcipów muszę sobie poczytać Wasze posty na humorismo (wspaniały sposób na wspaniały nastrój :) chyba muszę polecic paru ponurakom :D )

Mondzis

Post: #24231 Mondzis
wt kwie 15, 2008 6:35 pm

Ostatnio Hiszpan czytał nam wywiad, który przeprowadziła z nim jakaś dziewczyna i powiedział, własnie, że wadą u polaków jest to, że zbyt przesadnie widzimy świat w czarnych okularach i lubimy narzekać. Myślę, że nie bez powodu przypina nam sie tą etykietkę( przy każdym spotkaniu towarzyskim trzeba na coś ponarzekać: szkołe, pllitykę, rodzine, przyjaciół, czy choćby pogodę), ale moim zdaniem w każdym kraju są ponuracy i optymiści, ja należę niby do tych pierwszych, ale się z tym nie zgadzam (każdy ma załamania nerwowe :wink: )

Mondzis

Post: #24510 Mondzis
ndz maja 25, 2008 9:52 pm

Dlatego trzeba jeździć do Hiszpanii i zmieniać nasz wizerunek, tylko, żeby niektórzy go nie zepsuli jeszcze bardziej...!

Synek

Post: #24511 Synek
ndz maja 25, 2008 10:06 pm

Hiszpanie wcale mniej nie narzekaja....

Awatar użytkownika
RP
"c e r v a n t e s"
Posty: 1126
Rejestracja: ndz lis 12, 2006 6:28 pm
Lokalizacja: Mrągowo / Barça

Post: #24514 RP
ndz maja 25, 2008 10:29 pm

......a ostatnio chyba troche wiecej

Synek

Post: #24515 Synek
ndz maja 25, 2008 11:11 pm

Mialem to dopisac :lol:

Mondzis

Post: #24608 Mondzis
pt maja 30, 2008 11:29 pm

Możliwe, wszędzie istnieją odstępstwa...

Awatar użytkownika
RP
"c e r v a n t e s"
Posty: 1126
Rejestracja: ndz lis 12, 2006 6:28 pm
Lokalizacja: Mrągowo / Barça

Post: #24612 RP
sob maja 31, 2008 7:57 am

CYTAT z WP

W pisemku turystycznym Destinia czytamy: „Polacy są bardzo przyjaźnie nastawieni do turystów i osób przyjeżdżających do Polski w interesach. Istnieje tam ogromna różnica pomiędzy życiem w mieście i na wsi. Mieszkańcy wsi są bardzo religijni i konserwatywni i ciągle jeszcze prowadzą bardzo tradycyjny styl życia. Kościół katolicki odgrywa ważną rolę w życiu Polaków i z tego powodu nie należy opowiadać żartów na tematy związane z religią i Kościołem. Muzyka i sztuka są ważnymi elementami kultury polskiej. Uścisk dłoni jest najbardziej popularną formą powitania. Kiedy jest się zaproszonym do prywatnego domu, trzeba poznać zasady dobrego wychowania. Można przynieść kwiaty dla gospodarzy. Doradza się strój nieformalny, ale dyskretny. Strój formalny może być potrzebny w przypadku składania oficjalnych wizyt i podczas wyjść do eleganckich restauracji.”
Na podstawie tego opisu, jawimy się jako naród gościnny, religijny, powściągliwy i przestrzegający zasad savoir-vivre. Ten ostatni fakt, jest dla Hiszpanów dość egzotyczny, bo ich zachowanie jest z pewnością na dużo większym luzie, co jednak wcale nie wypada na naszą niekorzyść. No cóż, krótko, treściwie, a na ile prawdziwie?

Paradoksy historii i współczesności

W niedzielnym wydaniu "La Vanguardia" z 12 maja tego roku, można przeczytać artykuł Placida Garcia-Planas zatytułowany „Podbój seksualny w gdańskim korytarzu”. Artykuł jest częścią cyklu pod tytułem „Siedem scenerii, które wyznaczyły historię”, poświęconego miejscom-symbolom współczesnej historii, w których obecnie nic nie ma. Sformułowanie „korytarz gdański” odwołuje się do obszaru obecnego województwa pomorskiego, określanego przez propagandę faszystowską także „polskim korytarzem”.

Autor spisał swoje wrażenia na temat miejsca, w którym, jak pisze Garcia-Planas, przed 69 laty rozpoczęła się Druga Wojna Światowa i gdzie Hitler znalazł pretekst do „wysadzenia świata”: korytarz między Wschodnimi Prusami, Gdańskiem i resztą Rzeszy, powstały na mocy Traktatu Wersalskiego z 1919 roku.

Tam, gdzie niegdyś przebiegała granica między Polską, a Wolnym Miastem Gdańskiem, autor odnajduje zakątek, w którym spotykają się geje świadczący usługi seksualne. Historyczne reminiscencje i niekryty podziw dla bohaterskich żołnierzy września i postawy ich dowódcy gen. Dąbka, reporter przeplata z opisem współczesnej scenki rodzajowej, której jest świadkiem.

Kierowca zaparkowanego nieopodal mercedesa, udaje się do sąsiadującego z autostradą lasku. Razem z młodzieńcem w oliwkowej czapce, który wychyla się zapraszająco zza krzaków, znikają na chwil kilka, poczym zrelaksowany kierowca wraca do swojego auta (notabene produkcji niemieckiej). Autor artykułu pyta, czy to możliwe, że w miejscu dawnego przejścia granicznego, gdzie rozpoczęła się najbrutalniejsza wojna współczesnej Europy, gdzie postawiono pomnik poświęcony bohaterskim obrońcom Gdyni z 1939 roku, obecnie znajduje się strefa gejowskich uciech. W następnym zdaniu sam odpowiada na to pytanie: tak, to możliwe.

Artykuł kończy słowami: „Danzig jest teraz Gdańskiem. Dawna droga Adolfa Hitlera jest dzisiaj 'korytarzem' dyskontów, pełnym ofert Lidla i McDonald'a, jest autostradą wiodącą ku innym podbojom: ku wieżom wznoszącym się do snów, które nie potrzebują materaca”.


pozdro :wink:

martyna_bra

Post: #32127 martyna_bra
czw mar 11, 2010 6:33 pm

co mysla o nas Hiszpanie? Tego nie jestem pewna, wiem, jedynie co mowia :) uwazaja, ze jestesmy chlodni w pierwszym kontakcie (potem okazuje sie, ze jestesmy otwarci, gdy kogos poznamy)- stwarzamy dystans przez podanie reki a nie uscisk(po prostu nie są do tego przyzwyczajeni); jestesmy goscinni ( choc nie wiedza jak odmawiac naszej wszechobecnej HERBACIE i kawie przypominajacej rozmiarom ich 5); za malo sie usmiechamy, szczegolnie to widac w komunikacji miejskiej; pijemy duzo w ciagu weekendow ( bo po wielu dyskusjach uznalismy, ze oni pija wiecej w ciagu tygodnia); mamy piekna przyrode (lasy!!!), kobiety maja piekne oczy (chodzi o kolor). aaa, alyszalam rowniez, ze podziwiaja nasza zdolnosc do jezykow obcych i pracowitosc, a takze ze troche przypominamy swoja obowiazkowoscia i terminowoscia Niemcow :) ale to chyba w porownaniu z poczuciem punktualnosci Hiszpanow :P
To by bylo chyba tyle :) z kazdym dniem dowiaduje sie wiecej :)

zyz

Post: #32168 zyz
czw mar 18, 2010 1:41 am

to Hiszpanie myślą !? 8O

Awatar użytkownika
RP
"c e r v a n t e s"
Posty: 1126
Rejestracja: ndz lis 12, 2006 6:28 pm
Lokalizacja: Mrągowo / Barça

Post: #32183 RP
sob mar 20, 2010 2:28 pm

zyz pisze:to Hiszpanie myślą !? 8O


:D :D ....tylko ci z domieszką krwi europejskiej :twisted:

Suzana

Post: #33452 Suzana
śr lip 14, 2010 3:12 pm

Niektórzy pewnie tak sądzą , ale na pewno nie wszyscy
:D

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3546
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #33454 ikxio
śr lip 14, 2010 8:13 pm

czasem sie dziwia, ze Polska lezy w Europie i u nas po ulicach nie chodza biale niedzwiedzie z kalaszami, :D

zyz

Post: #33472 zyz
śr lip 14, 2010 11:56 pm

już się nie dziwią , utwierdziłem ich w tym przekonaniu...
po co walczyć z wiatrakami ?

andrzej

Post: #35252 andrzej
czw lis 25, 2010 1:52 pm

kolega z pracy zapytał mnie ostatnio, czy w Polsce jeździ się po lewej stronie tak jak na wyspach... ;-)

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3546
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #35253 ikxio
czw lis 25, 2010 3:18 pm

to mnie akurat nie dziwi, bo my tez pytalismy na granicy w Gibraltarze czy maja ruch prawo czy lewostronny :D

trombona

jak nas widza

Post: #35678 trombona
czw gru 30, 2010 8:23 pm

myśle że nie jest tak żle

Awatar użytkownika
ikxio
"c e r v a n t e s"
Posty: 3546
Rejestracja: wt gru 09, 2008 11:12 pm
Lokalizacja: Costa Blanca

Post: #35685 ikxio
pt gru 31, 2010 5:01 pm

jest jeszcze gorzej


Wróć do „Rozrywka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość